Przedstawienie mojego życia
Życie człowieka nie odrazu przybiera strasznych stron.Moje życie przybrało wszystkich “kolorów”.A zaczęło się tak:
Dzieciństwo miałam wspaniałe i nie żałuję żadnego dnia spędzonego razem z rodziną.Nie było dla mnie ważnego że mieszkam w ubogim domku na wsi,a pieniądze nie miały dla mnie znaczenia. Najważniejsze co mi sprawiało radość to miłość rodziców. Byłam dzieckiem spokojnym nikomu nie sprawiałam przykrości ani też nie łobuzowałam. Po prostu dorastałam w pełnej harmonii i spokoju. Niestety gdy zaczyna się wiek szkolny poznaje się różnych ludzi…a życie przybiera nieco innych barw. Dzieciaki obgadują,wyzywają i są bezwzględne.Mówią prosto w oczy ze nie lubią Cię z powodu mieszkania na wsi. Wtedy poczułam że są różne światy między mną a innymi dzieciakami z typowego miasta. Nigdy mnie nie zaakceptowali toteż nie miałam przyjaciół. Ukrywałam się pod stosami książek by nie myśleć o swojej samotności. Zawsze byłam gorsza od innych bo byłam ze wsi. Poznałam wreście koleżanki które mnie zaakceptowały i razem spędzałyśmy czas w szkole jak i po. Ale gdy nadszedł czas przejścia ze szkoły podstawowej do gimnazjum znów zostałam sama. Moi rodzice zaczęli mnie kontrolować.Czułam jak mama trzyma w garści całą moją wolność. Zaczęłam poznawać chłopaków wtedy zaczęło się istne cudowanie ze strony moich rodziny zwłaszcza mamy. Pozwalała mi tylko wychodzić do godziny 19 w wakacje! Wszyscy się ze mnie naśmiewali bo mając 17lat nie mogłam spędzić czasu poza domem chyba że pod ścisłym nadzorem mojej mamy.Czytała moje pamiętniki-pisałam je bo nie miałam nawet komu się wyżalić.Zaczęłam się buntować
bo dłużej na uwięzi nie mogłam już wytrzymać.Bo ile można wytrzymać?! brak wolności,bicie,kary,szlabany,zero kontaktu ze znajomymi,sprawił że znienawidziłam całą moja rodzinę i Boga(zmuszając chodzenia do kościoła)Był tez dzień w którym chłopak mnie zgwałcił,wtedy moje życie było już zrujnowane,nie tak wyobrażałam sobie swój 1 raz Chciałam popełnić samobójstwo bo nic się nie układało-dosyć że moja 1 miłość mnie rzuciła to jeszcze ten gwałt …Nie wierzyłam już w Boga zaczęłam wierzyć wyłącznie w siebie.Zaczęłam wagarować,pic,popalać chodzić na imprezy z których wracałam następnego dnia,szalałam u sąsiadki do późna,olałam szkołę,miałam gdzieś czy zdam czy nie,bo i tak to rodzice kontrolowali moje ruchy moje kierunki w nauce,zmuszali do nauki i tylko do uczenia.Aż nie wytrzymałam wzięłam życie w swoje ręce.
